Pielgrzym
Pielgrzymem na tej ziemi jestem,
w ręku mym kij silny, ostrugany.
Wychodzę, bo Bóg mnie powołał,
zostawiam figury, obrazy, bałwany.
Dokąd to, wędrowcze, śpieszysz
w utrudzeniu? Dokąd, mów!
Do lepszego idę kraju,
do krainy mych marzeń i snów,
gdzie spotkam tych, co w biedzie tu żyli,
wdowy, sieroty, wojen ofiary,
męczenników wiary prawdziwej zabitych,
wzbudzonych do życia bez końca miary.
Tam nas czeka Niebian grono,
bez kolców krzaki róż Saronu płoną,
Nowe Jeruzalem zstępuje z nieba od Boga
i radość owionie zbawionych błoga.
Chwal, Jeruzalem, Pana! Chwal Boga twego!
Wierny On, Prawdziwy i nie ma innego!
Jerozolimo! W twym świętym progu
Pójdźmy i oddajmy cześć Panu i Bogu!
