Ubogiego wywyższa ze śmieci

Spotkałeś
nie raz
człowieka grzebiącego w śmieciach
niektórzy
straszliwie umorusani
wszelka radość życia na twarzy zgaszona
Dobrzy obywatele unikają ich - mrucząc
„Jakby taki śmierdziel wziął się do roboty
jak ja
nie musiałby grzebać i rozrzucać śmieci”
Czy masz pewność dobry człowieku
tego kraju
oglądający „Znachora” Dołęgi-Mostowicza
że nie zostawi cię żona
spotka cię pijaczek Samuel
pójdziecie do karczmy
a potem znajdziesz się na śmieciach?
***
Gdy rozmawiałem z nimi
dając im w otuchę Słowo Pana
i małą kwotę na chleb
żaden nie powiedział „Dziękuję”
tylko
„Bóg zapłać”