Szata sprawiedliwościdla ciebieutkana Jego rękamina warsztaciedwóch drewnianych belekDługa osnowaciągnąca sięod tronu Boga aż na to wzgórzeI ten wątek przekładanyJego drżącymi palcamiNici krzyżujących się losówBoga i ludzidociśnięty grzebieniemcierniowej koronyI rzekł -Wykonało się!