Szukałem żywego Boga
Szukałem żywego Boga
me oczy ze wstrętem
odwracały się od bałwanów
których nicość czczą miliardy
Serce me szukało Prawdziwego
Człowieczego Bliskiego
Martwe oczy bałwanów
usta rzeźbione które nigdy
nie przemówią
ręce które nigdy
cię nie dotkną
nogi które nigdy nie chodziły
uszy które nigdy nie usłyszą
twojej modlitwy
***
Wśród serca marzeń szukałem
Mego Umiłowanego Pana
I przemówił do mnie
Wdzięcznym głosem
On żywy którego uszy słyszą
Oczy które widzą
i ręce wyciągnięte by ratować:
Jesteś mój.
Jeshua Adonai
Jak wspaniałe jest Twoje Imię
Na całej ziemi!
