Opowiadania dla dzieci

Osiołek

 kategoria: Teksty   dział: Opowiadania dla dzieci, autor: Masmika

icon

Doszli do murów i nagle przestraszonego osiołka otoczyła gromada ludzi. Ktoś narzucił na niego płaszcz, ktoś inny na nim usiadł. Szarpnął się przestraszony, ale wtedy poczuł na swojej głowie uspokajający dotyk siedzącego na nim człowieka....

Historia małego osiołka, który wiózł na sobie Króla.

Mały osiołek ostrożnie wystawił głowę na podwórze. Na szczęście nie było na nim złośliwych kur, które lubiły wskakiwać mu na grzbiet i boleśnie dziobać, ani też tego ujadającego psa, którego ulubioną zabawą było zaganianie go do obórki. Nad polem pszenicy rozciągającym się za płotem wstawało jaskrawe, gorące słońce.
- Beeeedzie upał - zabeczał stojący w kącie obory baran. Potrząsnął gęstymi kudłami i odwrócił się tyłem do osiołka. Wół leniwie przeżuwał resztki siana w paśniku. Duże zwierzęta lekceważyły małego osiołka, uważając, że jeśli nie zaczął jeszcze pracować dla człowieka, to niewiele znaczy w ich gromadzie.
Jego mama jeszcze odpoczywała po wczorajszym ciężkim dniu, w którym musiała dźwigać zakupy gospodarza z sąsiedniego miasteczka. Osiołek westchnął. Miałby ochotę wyjść na podwórze, ale wczoraj gospodarz przywiązał go do palika po tym, jak niesforny koziołek uciekł przez niedomkniętą bramę.
Naraz zaciekawiony nastawił swoje szare, długie uszy. Zza bramy podwórza dobiegł go jakiś hałas. Dwaj mężczyźni zbliżali się do gospodarstwa. Osiołek myślał, że goście wejdą do domu, ale zdziwiony zobaczył, że kierują się oni do obory, gorzej, zmierzają prosto do niego!
- I-haaa! - zaryczał przestraszony. - Mamo, oni chcą mnie ukraść!
Mama zerwała się na nogi, drzwi domu także się otworzyły i wybiegł z nich gospodarz.
- Hej - zawołał. - Dlaczego zabieracie mojego osiołka?
Jeden z ludzi obejrzał się i spokojnie odwiązując sznur odpowiedział:
- PAN go potrzebuje. Wkrótce przyprowadzimy go z powrotem.
Na te słowa właściciel skłonił się i wycofał do domu, a mężczyźni powiedli zaskoczonego osiołka w stronę dużego miasta o białych wysokich murach.
Osiołek nic nie rozumiał. Jedyny pan, jakiego do tej pory znał to był gospodarz. O jakim więc Panu mówili ludzie? I do czego go potrzebuje? Przecież jak na razie do niczego nie był przydatny, nawet nikt jeszcze na nim nie siedział.
Doszli do murów i nagle przestraszonego osiołka otoczyła gromada ludzi. Ktoś narzucił na niego płaszcz, ktoś inny na nim usiadł. Szarpnął się przestraszony, ale wtedy poczuł na swojej głowie uspokajający dotyk siedzącego na nim człowieka.
A potem już o niczym nie myślał. Ludzi zbierało się coraz więcej, wymachiwali zielonymi gałęziami, wokoło słychać było okrzyki radości.
- Hosanna! Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach!
Osiołek nagle zrozumiał. To wołali o tym, który jedzie na jego grzbiecie! To on jest tym Panem. I potrzebował go, by wjechać tryumfalnie przez bramy pięknego, wielkiego miasta! Och, on musi o tym wszystkim opowiedzieć swojej mamie!
Tymczasem ludzie kładli pod kopytka osiołka piękne kolorowe szaty i rzucali kwiaty. A wieczorem zaprowadzono podekscytowanego osiołka z powrotem do domu gospodarza.
- Gdzie ty byłeś cały dzień? - zapytała mama z udanym wyrzutem, trącając go pyskiem po grzbiecie.
- Mamo, nie uwierzysz - zawołał osiołek. - Dziś byłem w wielkim mieście i wiozłem na sobie króla!
- Ech, ty głuptasie - zaśmiała się mama. - Musiało ci się coś pomylić. Przecież królowie jeżdżą na białych, dorosłych koniach, a nie na małych osiołkach.
Osiołek zastanowił się. No tak, rzeczywiście, ale...
- Może i jeżdżą królowie na koniach - odparł przekrzywiając głowę. - Ale to nie był zwykły król. Ani zwykły pan. Sam to słyszałem. To był Król królów i Pan panów!
I szczęśliwy położył się koło swojej mamy.

Portal Biblijny.org - serwis o Bogu i Słowie Bożym. Twórcy serwisu: Masmika & Gani - O portalu - Kontakt
Ta strona używa plików cookies (niezbędnych do prawidłowego działania). (więcej informacji)