– Cześć, jestem Kalwin, aligator – przedstawił się narrator. – Ostatnio w kościele pastor Rick dużo mówi o wolności. Chcę wam dziś opowiedzieć historię o pewnej owieczce imieniem Herman. Może już ją znacie, bo to historia z Biblii, ale ja opowiem ją z punktu widzenia samego Hermana.
Herman chce być wolny
Herman miał dobrego pasterza i wielkie stado przyjaciół. Codziennie pasterz prowadził je na zielone łąki, a potem z powrotem do zagrody. Ale Herman zaczął się buntować.
– Ciągle tylko to samo! – mruczał. – Chcę być wolny! Chcę chodzić, gdzie mi się podoba, i robić, co chcę!
Pewnego dnia, gdy pasterz prowadził owce do domu, Herman nagle skręcił w przeciwną stronę.
– Ha! Wreszcie wolność! – zawołał radośnie i pobiegł przed siebie.
Zagubiona owieczka
Na początku czuł się szczęśliwy. Ale szybko zorientował się, że nigdy wcześniej nie był nigdzie poza pastwiskiem i zagrodą.
– Hmm… gdzie ja właściwie jestem? – zastanawiał się.
Wędrował coraz dalej, aż trawa zniknęła, a ziemia stała się twarda i kamienista. Brzuszek burczał mu z głodu.
– Ech, wolałbym być teraz na pastwisku – jęknął – ale nie wiem, jak wrócić…
Nagle potknął się i… łup! Wpadł do głębokiej dziury.
– Ratunku! – beczał przerażony. – Teraz zamiast wolny, jestem uwięziony!
Głos pasterza
Wtem usłyszał znajomy głos:
– Herman! Herman!
– Bee, bee! – odpowiedział najsilniej, jak potrafił.
Głos stawał się coraz bliższy, aż nagle nad dziurą pojawiła się twarz jego pasterza.
– Znalazłem cię, maleńki – powiedział pasterz z uśmiechem.
Wyciągnął ręce i podniósł Hermana z pułapki. Owieczka wtuliła się w niego z ulgą.
– Och, jak dobrze znów być z tobą! – westchnął Herman.
Prawdziwa wolność
Od tego dnia Herman był najszczęśliwszą owieczką w całym stadzie. Biegał po pastwisku, skubał zieloną trawę i cieszył się, że ma pasterza, który zawsze o niego dba.
– To jest prawdziwa wolność – mówił innym owieczkom – być blisko pasterza i wiedzieć, że mnie kocha.
Krótka modlitwa
Kalwin zakończył opowieść:
– Pamiętajcie, że Pan Bóg jest naszym pasterzem. My czasem chcemy iść w swoją stronę, tak jak Herman. Ale Bóg zawsze nas szuka i ratuje, kiedy się zgubimy.
A potem pomodlił się:
– Drogi Boże, dziękujemy Ci, że mówisz do naszych serc i pokazujesz nam, co jest dobre. Pomóż nam Cię słuchać i pamiętać, że zawsze jesteś przy nas. Amen.